Oto jest pytanie.
Widząc w świecie koni ogromne parcie na sport, po raz kolejny zadaję sobie pytanie: co wybrać? Co jest dla mnie/dla mojej rodziny lepsze? I sport i rekreacja mają wspaniałe cechy, ale tylko sport jest prawdziwie doceniany i wszyscy próbują do niego dążyć. Czy słusznie? Ten artykuł pisałam już parę lat temu na swój funpage i w jest nadal aktualny.
Przede wszystkim, myślę, że większość jeźdźców w szkółkach myli pojęcie sportu i rekreacji. Czym one się różnią?
Sport
Według ustawy o sporcie z dnia 25 czerwca 2010r. : sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.
W zasadzie można to uprościć do : każda aktywność prowadząca do rywalizacji i współzawodnictwa to już może być sport. Co charakteryzuje sport?
- Starty w zawodach (regularne i częste)
- profesjonalny sprzęt
- rygorystyczny plan treningów
- dyscyplina
- dieta
- specjalistyczna opieka medyczna ( sport = wiele kontuzji, które są na bieżąco leczone przez lekarzy i fizjoterapeutów i pozwalają na dalsze regularne stary w zawodach i brak przerw w treningach)
- mnóstwo kasy (w przypadku koni – utrzymywanie przynajmniej kilku sztuk w stałym treningu i branie ich na zawody, oraz zapewnianie im wszystkiego tego, czego potrzebuje jeździec- patrz powyżej).
Rekreacja
Aktywny wypoczynek. Jest to forma aktywności umysłowej lub fizycznej, podejmowana poza obowiązkami zawodowymi, społecznymi, domowymi i nauką. Stosowana w celu odpoczynku i rozrywki. Jej zadaniem jest m.in.: odprężenie po pracy, regeneracja sił, utrzymanie sprawności fizycznej oraz dobrego stanu zdrowia.
To, co przede wszystkim różni te dwie aktywności, to element współzawodnictwa. W sporcie (tak amatorskim, jak i wyczynowym), rywalizacja stanowi cel i sens, a treningi ustawione są, by osiągnąć jak najlepszy wynik. Nie ma sportu bez dyscypliny, rygoru, poświęceń, często drastycznej diety, wyrzeczeń (treningi 2-3 razy dziennie, a nie 2-3 razy na tydzień!), problemów fizycznych i psychicznych do pokonania. Sport jednostki to wyzwanie dla całej jego rodziny. W przypadku rekreacji mówimy o spokojnym, aktywnym spędzaniu czasu.
Dlaczego o tym piszę? Bo obserwuję na co dzień jak bardzo można się pomylić i utknąć w złym miejscu (aktywności), przez co cierpi i koń, i jeździec, a czasem i jego rodzice.
Chcesz ty/twoje dziecko uprawiać sport?
- Dostosuj swoją pracę i szkołę dziecka.
- Trenuj 7 razy w tygodniu po 2-3-5 razy dziennie. (w tym oczywiście ogólnorozwojowo)
- Stosuj dietę żywieniową ułożoną specjalnie do twoich potrzeb jako sportowca.
- Kup kilka koni z możliwościami i zdrowiem do sportu.
- Wynajmij trenera profesjonalnego do trenowania ciebie i twoich koni. Pamiętaj, że treningi to nie tylko rozwój w wybranej dyscyplinie, ale też treningi dosiadowe, praca z ziemi, poprawna praca na lożny , dostosowana do koni, więc trenerów może być kilku.
- Znajdź psychologa sportu/terapeutę. Sport to mnóstwo wyzwań psychicznych o których ci się nawet nie śniło, musisz się jeszcze dużo nauczyć o radzeniu sobie ze stresem, niepowodzeniami, wypadkami i presją.
- Zajmij się swoją fizycznością i sprawnością . Siłownia, kondycja, fizjoterapia, dodatkowe zabiegi.
- Przeprowadź się w miejsce blisko ośrodka/ stajni odpowiedniej dla twojego sportu (musisz mieć odpowiednie miejsce do ćwiczeń swojej dyscypliny). Czasem to wręcz konieczne (WKKW), albo czekają cię długie dojazdy i więcej problemów logistycznych.
- Zakup sprzęt do uprawiania swojego sportu. W tym koniowóz do jeżdżenia na zawody, albo silniejszy samochód i przyczepę dla koni.
- Przekonaj współmałżonka, że to wszystko świetny pomysł!
Sport wymaga od nas po prostu wszystkiego. Jeśli nie decydujemy się poświęcić tego, a może i wiele więcej, to nie mówmy sobie, że trenujemy/uprawiamy sport. Nawet sport amatorski wymaga wszystkich tych rzeczy. W innym wypadku to jest okłamywanie samego siebie i prosta droga do frustracji, zniechęcenia i nadużyć w stosunku do konia. Tak. Jeśli nie chcemy spełnić wielu z tych warunków, bo np. nie mamy tyle kasy (żeby daleko nie szukać), to nie wymagajmy od konia wyczynu. Nawet klasa LL i L regionalna jest wyczynem dla konia początkującego i bez prawidłowego treningu i rozwoju. Wystarczy popatrzeć na tyle koszmarnych obrazków, oglądanych za każdym razem na zawodach. W tej klasie koń ma takie same potrzeby jak w wyższych. Nie zmuszajmy konia do wysiłku ponad jego możliwości, bo nam się załącza „żyłka współzawodnictwa”. Trenowanie konia (każde, w tym sportowe), to jest pewien proces. Każdy koń i jeździec przechodzi go w innym czasie. Czasem dochodzimy do końca możliwości/chęci konia/swoich/dziecka i to jest ok! Jeśli nie chcemy dużo więcej zainwestować w rozwój tej pary (często jest potrzebny duży nakład sił, czasu i finansów), to nie ciśniemy mimo to i zadowalamy się rekreacyjnym spędzaniem czasu. CDN
(Autor: Małgorzata Dębiec)
Komentarze są wyłączone dla tego wpisu.