PANEL 3 – SZKOLENIOWCY – Co dzieje się na treningu gdy …

Na treningu tych ciał jest trzy. Koń, jeździec i trener.

Idealną sytuacją byłoby, gdyby trener nie frustrował się wcale. Im lepiej przygotowany i bardziej doświadczony jest trener, tym większa szansa, że nie dołoży swojej frustracji do tej u konia i ucznia. Jak wiadomo jednak, zdecydowana większość dzisiejszych trenerów to ludzie bardzo młodzi. Młodzi ludzie mają więcej zapału i lepiej się dogadują z dziećmi, ale również frustrują się niemal tak samo często jak one. Wybierajmy uważnie.

W zależności od tego, jak dobry trener bierze udział w treningu, sytuacja może potoczyć się na parę sposobów.

Może być np. tak (przykładowa sytuacja – koń odmawia skoku):

  1. Uczeń się frustruje na konia/siebie i zalewa go złość.
  2. Podchodzi po raz kolejny do tej samej przeszkody z takim samym efektem.
  3. Szarpie konia za wodze. Trener (nie zauważył wcześniejszej frustracji ucznia), krzyczy żeby nie szarpał konia, tylko najechał jeszcze raz, tym razem dobrze.
  4. Koń znowu odmawia a uczeń szarpie konia za wodze i bije batem. Trener wzdycha i każe mu najechać jeszcze raz.
  5. Koń skacze bo trener uderzył za nim batem by pomóc uczniowi. Zadowolony uczeń nagradza/głaszcze konia.

Efekt? Koń był winny, a nie uczeń i trener. Frustracja na taka sytuację się nie zmniejszyła na przyszłość. Uczeń niczego się nie nauczył. Pamiętajmy, że podczas zawodów trener nie będzie stał obok każdej przeszkody.

Może być i tak (ta sama sytuacja):

  1. Uczeń się frustruje i zalewa go złość.
  2. Trener zauważa frustracje i tłumaczy uczniowi dlaczego koń mógł odmówić skoku i prosi by najechał ponownie z większą uwagą.
  3. Koń odmawia ponownie. Trener tłumaczy uczniowi jaki błąd popełnił i jak go skorygować by przekonać konia do skoku.
  4. Koń skacze. Uczeń nagradza/głaszcze konia.

Efekt? Lepsze zrozumienie psychiki konia i  umiejętność radzenia sobie z taką sytuacja na przyszłość sprzyja zmniejszeniu frustracji i wzięciu odpowiedzialności na siebie.

Frustracja jest naturalna. To przykre uczucie związane z niezaspokojeniem swoich potrzeb, lub celów. Frustracje zdarzają się tak samo często dzieciom jak dorosłym. Pytanie, czy trener wyłapie frustrację dosyć szybko, by nie przerodziła się w agresję i czy będzie umiał sobie z nią poradzić. Bo tak samo jak hasło: uspokój się, nie uspokaja, tak i nie zmniejsza frustracji. Frustracja ma swoją przyczynę i tylko zrozumienie swojej roli w niepowodzeniu w ćwiczeniu, spowoduje korektę ćwiczenia i inny wynik, a więc i zmniejszenie frustracji. Frustracja nie zniknie sama. Dołącza do niej na treningu niepewność siebie, kompleksy, oczekiwania, wstyd i lęk. To powoduje wyłącznie wzrost frustracji, która zawsze przeradza się w agresję i to w tym momencie już dobrze przez ucznia uzasadnioną.

Tylko dobrze przygotowany pedagogicznie i technicznie trener, który jest świadomy tych procesów na treningu, spowoduje zmniejszenie napięcia i wyjście z klinczu. W innym wypadku frustracja zamieni się w agresję, a agresja w dobrze wytłumaczoną sobie samym przemoc, jako sposób radzenia sobie z sytuacją…. I niestety z koniem.

Autor – Małgorzata Dębiec – Trener Coach 

Komentarze są wyłączone dla tego wpisu.

Nic o Was bez Was

Z Twojej historii robi się wiedza
Z życia, z serca. Na bloga.
Wspólna wiedza. Wspólna sprawa.
Tworzymy razem - dosłownie.