Prowadzisz obóz, w grupie masz kilkunastoletnią dziewczynkę, która jeździ sporadycznie, bez regularności. Widzisz, że potrzebuje jeszcze pracy nad równowagą i podstawową kontrolą nad koniem. Dla Ciebie sprawa jest oczywista: najpierw fundamenty, dopiero potem galop czy skoki.
I wtedy przychodzi rodzic.
„Dlaczego ona jeszcze nie galopuje? Przecież płacimy. W tydzień można zrobić postęp, inne dzieci już skaczą, ona też powinna.”
Córka, słysząc to, zaczyna się porównywać. Chce więcej, szybciej, natychmiast. Jest rozdrażniona, niecierpliwa. A Ty czujesz narastającą presję: musisz dbać o bezpieczeństwo jeźdźca i konia, trzymać się zasad metodyki szkolenia, a jednocześnie mierzyć się z oczekiwaniami rodzica, który traktuje trening jak usługę „na życzenie”.
Co robić w takiej sytuacji?
Spójrz na rodzica jak na „trudnego klienta”
Spróbuj spojrzeć na rodzica jak na klienta w biznesie, który ma swoje emocje, potrzeby i style zachowania. Suzette Barta (2019) w artykule Dealing with Difficult Customers podkreśla, że trudne zachowania klientów rzadko mają coś wspólnego z osobą pracownika. Najczęściej wynikają z ich własnych problemów (zdrowotnych, rodzinnych, finansowych) i są po prostu wyładowaniem frustracji. A to oznacza, że nie należy traktować presji rodzica personalnie.
Barta wyróżnia cztery style osobowości klientów (Merrill & Reid), które można odnieść także do rodziców jeźdźców:
- Kierowca (Driver): dominujący, chce szybkich efektów („Proszę, żeby córka jutro galopowała!”).
- Strategie: mów konkretnie, podaj plan („Na tym obozie skupimy się na równowadze. Galop wprowadzimy, gdy córka osiągnie X, co będzie możliwe po…”).
- Ekspresywny (Expressive): ekspresyjny, dramatyzujący („To niesprawiedliwe, że inne dzieci już skaczą!”).
- Strategie: słuchaj, okazuj empatię („Rozumiem, że może to być trudne. Naszym priorytetem jest jednak jej bezpieczeństwo”).
- Analityk (Analytic): przychodzi z „dowodami”, porównaniami, pyta o regulaminy.
- Strategie: odwołaj się do faktów, zasad, regulaminów, np. wytycznych dotyczących etapów szkolenia.
- Ugodowy (Amiable): unika konfliktu, nie skarży się wprost, ale może wycofać dziecko z zajęć.
- Strategie: buduj relację wcześniej, pytaj o opinie, dawaj poczucie partnerstwa.
Pomocna jest także prosta technika LAST (Listen – słuchaj, Apologize – przeproś, Solve – zaproponuj rozwiązanie, Thank – podziękuj).
- Listen (Słuchaj): nie przerywaj, pozwól rodzicowi wyrazić emocje. Parafrazuj, aby pokazać, że rozumiesz („Słyszę, że zależy Pani na szybkim postępie córki”).
- Apologize (Przeproś): to nie oznacza, że przyznajesz się do błędu. Chodzi o wyrażenie empatii i ubolewania nad tym, że rodzic znalazł się w sytuacji, w której czuje, że jego oczekiwania nie są spełnione. Np. „Przykro mi, że ta sytuacja budzi w Pani frustrację.”
- Solve (Rozwiąż): zaproponuj realne, profesjonalne rozwiązanie („Córka jest teraz na etapie X, kiedy opanuje podstawy, bezpiecznie wprowadzimy galop”).
- Thank (Podziękuj): zakończ pozytywnie, doceniając zaangażowanie rodzica („Dziękuję, że podzieliła się Pani swoimi obawami – możemy dzięki temu wspólnie zadbać o proces nauki”).
W ten sposób instruktor zachowuje profesjonalizm, chroni swoje zasady pracy, a jednocześnie łagodzi napięcie w relacji.
Zaangażuj rodzica w proces
Czasami roszczeniowe zachowania rodziców nie wynikają ze złej woli, lecz z braku zrozumienia procesu treningowego albo z potrzeby zaangażowania i kontroli.
Badania Kimberley Bartholomew, Nikosa Ntoumanisa i Cecilie Thøgersen-Ntoumani (2009), oparte na teorii samodeterminacji (Self-Determination Theory, SDT), pokazują, że gdy trzy potrzeby psychologiczne – autonomia, kompetencja i relacja – są frustrowane, pojawiają się zachowania kontrolujące. Rodzic, który czuje, że „nie ma wpływu” na proces, może próbować odzyskać kontrolę, naciskając na instruktora.
Z perspektywy instruktora oznacza to jedno: możesz zmniejszyć presję i napięcie, jeśli dasz rodzicowi poczucie wpływu i zaangażowania w proces.
Jak to zrobić praktycznie?
- Daj wybór: zamiast zgadzać się na żądanie galopu „już teraz”, możesz zaproponować alternatywę: „Dziś mamy dwie opcje – ćwiczymy równowagę w kłusie na drągach albo kontrolę tempa w wolnym galopie na lonży. Obie pomogą przygotować córkę do bezpiecznego galopu samodzielnego.”
- Zaangażowanie rodzica: możesz włączyć rodzica w proces, np. poprzez krótkie podsumowania treningu („Dziś pracowaliśmy nad równowagą, bo to fundament do galopu. Kolejnym krokiem będzie…”) albo prosząc go o wsparcie w domu („Może Pani pomóc, zachęcając córkę do ćwiczeń równoważnych poza stajnią”).
- Podkreślanie wartości procesu: pokazuj, że każdy krok ma znaczenie („To, że córka teraz wzmacnia podstawy, sprawi, że w galopie poczuje się pewniej i bezpieczniej i to szybciej zaprowadzi ją do skoków niż próba przyspieszenia na siłę”).
- Praca nad wspólnym celem: podkreślaj, że wszyscy macie ten sam cel: bezpieczny rozwój dziecka i dobra relacja z koniem. Możesz powiedzieć: „Rozumiem, że chce Pani szybkich postępów. Ja także chcę, aby córka rozwijała się i czuła radość z jazdy. Żeby to osiągnąć, musimy iść krok po kroku, dzięki temu sukces będzie trwały.”
W ten sposób instruktor nie ulega presji, ale przekierowuje potrzebę kontroli w stronę konstruktywnego zaangażowania, wspierając jednocześnie autonomię, kompetencję i relacje.
Praca u podstaw, czyli zwróć uwagę na sposób komunikacji
Jednym z najczęstszych źródeł konfliktów między instruktorem a rodzicem jest język oceny i oskarżeń. Rodzic mówi: „Za co ja płacę? Inni już skaczą, a moje dziecko wciąż w kłusie!”. Instruktor odpowiada: „Nie rozumie Pani, że dziecko nie jest gotowe?”. I spirala frustracji gotowa.
Marshall Rosenberg, twórca Porozumienia bez przemocy (Nonviolent Communication, NVC), pokazuje inną drogę: zamiast koncentrować się na ocenach, skupiamy się na uczuciach i potrzebach, zarówno własnych, jak i rozmówcy.
Proces NVC składa się z czterech kroków:
- Obserwacja (bez ocen) – opis faktu: „Od trzech treningów ćwiczymy równowagę w kłusie i jeszcze nie wprowadziliśmy galopu”.
- Uczucia – nazwanie emocji: „Widzę, że może to budzić w Pani frustrację i zniecierpliwienie”.
- Potrzeby – wskazanie niezaspokojonych potrzeb: „Słyszę, że ważne jest dla Pani, aby widzieć szybkie efekty i mieć poczucie, że inwestycja w trening przynosi rezultaty”.
- Prośba – konkretne, pozytywne działanie: „Czy byłoby w porządku, gdybym po każdym treningu przygotowywała krótkie podsumowanie, jakie kroki prowadzą córkę w stronę galopu i skoków?”.
Tak sformułowana odpowiedź:
- uznaje emocje rodzica, nie deprecjonując ich,
- nie bierze krytyki personalnie,
- przekierowuje uwagę na wspólny cel (rozwój dziecka i bezpieczeństwo).
W praktyce oznacza to, że zamiast walczyć o rację, instruktor buduje most: pokazuje, że rozumie, dlaczego rodzic czuje frustrację, a jednocześnie nie rezygnuje ze swoich wartości i zasad pracy.
Wartości i granice, czyli mapa w trudnych rozmowach
W pracy instruktora sportowego nie da się uniknąć trudnych rozmów z rodzicami. Możesz stosować różne strategie, ale jeśli nie masz jasno określonych własnych wartości i zasad, łatwo wpaść w pułapkę ulegania presji lub reagowania złością.
Znajomość swoich zasad działa jak kompas. Dzięki niemu wiesz, gdzie kończy się elastyczność, a zaczyna granica, której nie przekroczysz, niezależnie od tego, jakie wymagania stawia rodzic. Może to być np.:
- bezpieczeństwo dziecka zawsze ponad oczekiwaniami rodzica,
- stopniowy rozwój umiejętności zamiast „skróconych dróg”,
- wspieranie pasji i motywacji wewnętrznej, a nie gonienie za pucharami,
- szacunek i konstruktywna komunikacja jako warunek współpracy.
Świadomość takich wartości sprawia, że instruktor nie bierze ataków personalnie. Zamiast myśleć „oni mnie krytykują”, może powiedzieć sobie: „oni mają inne oczekiwania, ale ja pozostaję wierny zasadom, które chronią dziecko i wspierają jego rozwój”. To właśnie ta wewnętrzna klarowność daje spokój w rozmowie i ułatwia wyznaczanie granic.
O czym warto pamiętać?
- Rodzic nie zawsze rozumie proces – jego presja często wynika z troski i potrzeby wpływu, a nie z braku zaufania do Ciebie.
- Zaangażowanie i wspólny cel pozwalają przekierować kontrolę w konstruktywną stronę, bo wszyscy działają po jednej stronie barykady: dla dobra dziecka i konia.
- Komunikacja oparta na faktach, uczuciach i potrzebach (NVC) pomaga rozładować napięcie, buduje empatię i wzmacnia relacje, zamiast podsycać konflikt.
- Znajomość własnych wartości i zasad pozwala wyznaczać granice i zachować spokój nawet w najbardziej wymagających sytuacjach.
Łącząc te elementy, czyli strategię, komunikację i świadomość własnych zasad, instruktor może prowadzić trening efektywnie, bez narażania bezpieczeństwa czy dobrostanu jeźdźca i konia. Każda trudna sytuacja może stać się okazją do wzmocnienia relacji, budowania zaufania i pokazywania, że dobre szkolenie to proces, a nie szybka usługa „na życzenie”.
Źródła:
- Arieli, D., & Abboud Armaly, O. (2023). Nonviolent communication (NVC) based mediation: Practice insight. Conflict resolution quarterly, 40(3), 357-366.
- Barta, S. (2019). Dealing with difficult customers.
- Bartholomew, K. J., Ntoumanis, N., & Th⊘ gersen-Ntoumani, C. (2009). A review of controlling motivational strategies from a self-determination theory perspective: Implications for sports coaches. International review of sport and exercise psychology, 2(2), 215-233.
Autor: Kinga Madej Psycholog Sporty – psychologicznieosporcie.pl
Komentarze są wyłączone dla tego wpisu.