TIKTOK nie zrobi z Ciebie jeźdźca…

Jeździectwo to cholernie trudna nauka o dwóch żywych organizmach — a nie o scrollowaniu. W świecie, w którym algorytm decyduje, co masz oglądać, młodzi ludzie coraz częściej mylą „content” z edukacją. Problem polega na tym, że jeździectwo nie jest rozrywką. To dyscyplina sportu ekstremalnego, która opiera się na psychologii uczenia się, neurobiologii reakcji, biomechanice człowieka i biomechanice konia. A tego nie da się zrozumieć, patrząc na 60‑sekundowy filmik. Mózg nie przyswaja ruchu z ekranu tylko uczy się go poprzez:

– doświadczenie,  

– powtarzalność,  

– informację zwrotną,  

– korektę błędów,  

– kontakt z realnym bodźcem/reakcją konia.

Influencer nie daje żadnego z tych elementów.  Nie widzi Twojego błędu.  Nie koryguje Twojej postawy. Nie zatrzyma Cię, kiedy robisz coś niebezpiecznego dla siebie czy dla konia. Co więcej — mózg nastolatka jest szczególnie podatny na iluzję kompetencji. Oglądanie czegoś daje fałszywe poczucie, że „już to umiem”, „przecież to jest proste” , „skoro wystarczy tylko (….) to luz”. To mechanizm dobrze opisany w psychologii poznawczej. Problem w tym, że ciało tego nie potwierdza. A końskie zachowanie tym bardziej.

W zakresie biomechaniki jeźdźca – każdy z Was ma inne ciało.

Jeździectwo to sport wymagający precyzyjnej, bardzo świadomej pracy mięśni głębokich, równowagi i kontroli poszczególnych segmentów ciała. A młodzi ludzie często mają:

– zamknięte (zgarbione od patrzenia w telefon) klatki piersiowe,

– hiperlordozę,  

– słabe mięśnie brzucha,  

– napięte prostowniki grzbietu,  

– nieaktywne pośladki,  

– przeciążone dwugłowe i łydki (od jazdy konnej w złej pozycji),  

– ograniczoną mobilność bioder (zbyt mało ruchu i zbyt dużo siedzenia).

Jeśli w takim stanie próbujesz powtórzyć ćwiczenia z internetu, to nie tylko nie poprawiasz dosiadu — Ty go psujesz.   Biomechanika nie wybacza skrótów.  Ciało nie oszukuje.  Internet – niestety sprzedaje złudne wartości – „ze mną osiągniesz wszystko”.

Influencer widzi tylko siebie i wycina te fragmenty filmów, na których mu najlepiej wyszło. Ty potrzebujesz żywego człowieka obok siebie, który przez pryzmat wszystkim TWOICH wad i zalet, przepracuje problemy.

Trenerzy pokazujący na TikToku wycinek pracy z JAKĄŚ sytuacją, na którą reagują JAKIEŚ konie z JAKIMIŚ doświadczeniami, nie mogą być podstawą Twojego działania a jedynie inspiracją do szukania szkoły w tym kierunku. Koń nie jest maszyną, która reaguje identycznie na identyczny bodziec.

Koń z internetu może być:

– spokojniejszy,  

– szybszy,  

– bardziej doświadczony,  

– bardziej „zgaszony”,  

– bardziej wrażliwy,  

– lepiej wyszkolony.

Twój koń może zareagować zupełnie inaczej — bo ma inne ciało, inną psychikę, inną historię.  Dlatego kopiowanie zachowań z internetu jest jak próba transplantacji serca oglądając wszystkie odcinki Dr Housa.

Relacja koń–jeździec to proces, którego nie da się przyspieszyć. Jeździectwo to nie jest „tutorial”.  To jest proces neurofizjologiczny — Twój mózg uczy się czytać ciało konia, a ciało konia uczy się czytać Twoje sygnały. To wymaga:

– czasu,  

– powtarzalności,  

– korekty,  

– cierpliwości,  

– obecności drugiego człowieka, doświadczonego, który widzi Was oboje, interpretuje na bieżąco i koryguje w razie potrzeby.

Influencer nie zna Twojego konia.   Nie zna Twojego ciała.  Nie zna Twoich ograniczeń.  Nie zna Twoich błędów. Nie zna Twojej historii.

Trener — tak.

Internet daje iluzję i dopaminkę, trener daje realne umiejętności.

Możesz oglądać, inspirować się, szukać pomysłów. Ale nie możesz traktować internetu jak instrukcji. Bo instrukcja bez korekty to droga do kontuzji , a często do nieszczęśliwych wypadków.

Internet może inspirować ale trener ma to poukładać i zamienić w BEZPIECZNY rozwój.

Z tego miejsca apeluję – INSPIRUJCIE SIĘ INTERNETEM ALE PRACUJCIE NAD TYM Z WASZYMI TRENERAMI😊

Autor: Agnieszka Karaszewska 

Komentarze są wyłączone dla tego wpisu.

Nic o Was bez Was

Z Twojej historii robi się wiedza
Z życia, z serca. Na bloga.
Wspólna wiedza. Wspólna sprawa.
Tworzymy razem - dosłownie.