Jeździectwo to jeden z niewielu sportów (na Igrzyskach Olimpijskich jedyny), w którym kobiety i mężczyźni startują w tych samych kategoriach. Jednak droga do mistrzostwa zaczyna się w dzieciństwie, a sposób, w jaki młodzi adepci przyswajają wiedzę, często różni się w zależności od płci. Choć każde dziecko jest indywidualnością, badania nad rozwojem psychomotorycznym sugerują, że nieuwzględnienie różnic w motywacji i percepcji między chłopcami a dziewczętami jest jednym z najczęstszych powodów rezygnacji z treningów.
Psychologia postępów: Relacja vs Wynik
Dla większości dziewcząt jazda konna to przede wszystkim budowanie więzi. Koń jest partnerem i powiernikiem. Dziewczęta zazwyczaj lepiej radzą sobie z zadaniami wymagającymi precyzji, empatii i cierpliwości (np. ujeżdżenie, praca z ziemi). Ich motywacja płynie z harmonii – jeśli czują, że „dogadują się” z koniem, czują sukces. Dziewczęta często potrzebują więcej powtórzeń niż chłopcy. Nie dlatego, że są mniej zdolne, ale dlatego, że uczą się bardziej precyzyjnie. Rzadziej akceptują niechlujnie wykonanie. Chłopcy mogą wykonywać mnóstwo powtórzeń ćwiczenia bez ani jednej refleksji. Dziewczynki dziewczynki zaś często wahają sie przed wykonaniem powtórzenia, jeśli nie są pewne, że wykonują je poprawnie.
Chłopcy częściej podchodzą do jeździectwa przez pryzmat sprawności i techniki. Interesuje ich „mechanika” ruchu, opanowanie dużej siły i pokonywanie przeszkód. Motywuje ich progres mierzalny: wyższy skok, szybszy galop, opanowanie trudnego konia.
Mentalnie, chłopcy uczą sie przez działanie, a dopiero potem rozumienie. Dziewczynki odwrotnie- pewność siebie budują najpierw poprzez zrozumienie, a potem działanie.
Najczęstsze błędy trenerów (i ich skutki)
Ignorowanie tych różnic prowadzi do sztywnych schematów, które mogą zniechęcić młody talent.
Oto główne grzechy instruktorów:
- Nadmierna technicyzacja w pracy z dziewczętami
Błąd polega na traktowaniu treningu wyłącznie jako zestawu komend (łydka-wodza-dosiad), z pominięciem sfery emocjonalnej.
Skutek: Dziewczynka może poczuć się przedmiotowo traktowana lub bać się, że „psuje konia” swoimi błędami. Bez rozmowy o tym, co koń czuje i jak reaguje, traci ona główny silnik swojej motywacji – poczucie bliskości ze zwierzęciem.
- Brak „wyzwań” w treningu chłopców
Zmuszanie chłopców do wielogodzinnego szlifowania estetyki dosiadu w kłusie ćwiczebnym, bez jasno określonego celu „bojowego”, to prosta droga do nudy.
Skutek: Chłopcy często rezygnują z jeździectwa na rzecz sportów bardziej dynamicznych (piłka nożna, sztuki walki), uznając jazdę konną za zbyt „statyczną” lub „babską”. Brak elementów rywalizacji i konkretnych zadań (np. ścieżka huculska, slalom) sprawia, że tracą zainteresowanie.
- Niewłaściwy sposób komunikacji zwrotnej
Trenerzy często stosują ten sam ton głosu wobec wszystkich. Tymczasem dziewczęta są statystycznie bardziej wrażliwe na krytykę personalną, odbierając ją jako sygnał „nie nadaję się”. Chłopcy z kolei mogą ignorować zbyt łagodne, opisowe instrukcje, potrzebując krótkich, żołnierskich komunikatów.
Skutek: Dziewczęta tracą pewność siebie i zaczynają jeździć asekuracyjnie. Chłopcy stają się dekoncentrowani lub lekceważą polecenia, co w stajni bywa niebezpieczne.
- Bagatelizowanie lęku lub nadmiernej brawury.
Stereotypowe podejście („dziewczynki są lękliwe, chłopcy odważni”) jest zgubne. Trenerzy często zmuszają dziewczęta do przełamywania strachu siłą, co wywołuje traumę, a chłopcom pozwalają na brawurę, myląc ją z odwagą.
Skutek: U dziewcząt dochodzi do blokady psychicznej. U chłopców – do wypadków wynikających z braku szacunku do masy i siły konia.
Elastyczność to klucz.
Nowoczesny trener jeździectwa powinien być jak kameleon. W pracy z dziewczętami warto położyć nacisk na etologię, psychologię konia i estetykę ruchu.
W pracy z chłopcami – na precyzyjną mechanikę, zadaniowość i budowanie autorytetu poprzez sprawne działanie.
Zrozumienie, że chłopiec chce „opanować maszynę”, a dziewczynka chce „zrozumieć istotę”, pozwala nie tylko uniknąć frustracji, ale przede wszystkim wychować bezpiecznych i świadomych jeźdźców – niezależnie od tego, co mają pod kaskiem.
Różnice w trenowaniu dziewcząt i chłopców były są i będą. Czas już, by trenerzy nadrobili myślenie o nich i dopasowywali sposób treningu. Bo przecież nie ma lepszej i gorszej płci do trenowania, za to każda z nich potrzebuje innej drogi do osiągnięcia pełni swojego potencjału.
Autor: Małgorzata Dębiec
Komentarze są wyłączone dla tego wpisu.