Trener jaki jest każdy widzi. Tak, ale tylko, jeśli chce się zobaczyć.
Trener ma za zadanie przekazać całą swoją wiedzę, w sposób dostosowany do potrzeb ucznia (czy też w przypadku jazdy konnej uczniów, bo koń też się uczy).
To, czy trener jest bardzo utytułowanym zawodnikiem, nie ma w tym wypadku znaczenia. Jest bardzo wielu zawodników odnoszących znaczące sukcesy w sporcie, którzy nie pozostawili po sobie ani jednego dobrego jeźdźca, a zwłaszcza– zawodnika.
Co więc decyduje czy trener będzie dobrym nauczycielem? Czego potrzebuje trener, by dobrym trenerem (zwłaszcza dla dziecka) być?
- Bezspornie. Nie nauczymy kogoś czegoś, czego sami nie umiemy.
- Doświadczenie zawodowe. Czyli x przypadków, które potwierdziły, lub zaprzeczyły wiedzy, którą trener ma. Trener rozwija się całe życie i im jest starszy (a cały czas jest czynny zawodowo), tym więcej doświadczył i miał szansę zrozumieć.
- Jeśli trener sam nie panuje nad emocjami, to nie jest w stanie pomóc uczniowi kiedy i jego emocje dopadną. Trener musi być świadomy wszystkiego co się dzieje na placu i poza nim, by mieć rozwiązanie na każdy problem i nie dać się ponieść emocjom (np. lekowi, czy panice).
Teoretycznie to wystarczy.
Jednak w praktyce to tylko część trenerstwa. Trener, to dla każdego ucznia ktoś inny.
Dla jednych to instruktor techniczny, dla innych gościu od opowiadania ciekawych historii, a jeszcze dla kogoś innego brat, czy ojciec.
Trener to dla ucznia powinien być przede wszystkim autorytet.
Nie ma sensu trenować z kimś, kogo nie szanujemy.
Za szacunkiem idzie zawsze podziw. Podziwiamy naszego trenera za jego wiedzę i charakter. Czasem za jego wygląd i umiejętności sportowe. Za jego osobowość i stosunek do koni i do nas. Podziwiamy go, a więc zaczynamy naśladować.
Bezwiednie.
Trener staje się naszym celem do dążenia. Tacy chcemy być.
Chcemy, żeby nas lubił i doceniał. Wtedy jesteśmy szczęśliwi i czujemy siłę do działania.
Mamy wobec naszego trenera konkretne oczekiwania. Nie tylko wynik na zawodach, czy jakaś umiejętność, ale również aprobowanie naszych działań, docenianie naszych starań. Bezwzględne wspieranie nas. Poświęcanie nam czasu, kiedy go potrzebujemy. Doradzanie nam w sprawach jeździeckich (a także w wielu przypadkach w życiowych!). Pomaganie nam wyżej wymienionych wyborach.
Bardzo szybko nasz trener zmienia się w trenera- mentora.
Mentor to właśnie ktoś, kto dzieli się swoją wiedzą i/lub doświadczeniem wspierając podopiecznego na drodze do jego rozwoju.
Mentor to ktoś, kto jest zaangażowany w nasz proces nauki i rozwoju w czymś. Relacja z mentorem jest raczej przyjacielska (w odróżnieniu od np. z coachem – tam jest formalna). Mentor zostaje mentorem najczęściej nieodpłatnie, tylko z chęci przekazania swojej wiedzy. Mentor nie musi być wyszkolony w zakresie mentoringu. Nie musi przejść żadnych szkoleń, ani posiadać kwalifikacji. Jego jedynym narzędziem pracy jest dobry kontakt z podopiecznym i zaufanie. To może być dosłownie każdy!
Dlatego tak ważne jest komu powierzamy nas i nasze dzieci.
Wyobraźmy sobie, że trafiamy pod skrzydła trenera, który jest nie tylko niedoświadczony i niewyedukowany jeździecko, ale również nieświadomy swojego wpływu na ucznia (albo ma to gdzieś), albo dodatkowo jest niemoralny (zdaje sobie sprawę z wpływu, ale umie to wykorzystać na swoją korzyść).
Inna sytuacja, trener ma wiedzę i umiejętności ale jego charakter i zachowanie nie są godne naśladowania. Jego zachowanie prywatnie, stoi pod znakiem zapytania. Np: zdarza mu się stosować przemoc na zawodach, ale tłumaczy to tym, że konkurs był wysokiej klasy, a to co innego. Albo może pali przy uczniach i nie widzi w tym problemu. Albo pokazuje swoim zachowanie cokolwiek innego nagannego.
My wszyscy, a zwłaszcza dzieci (!), chłoniemy wiedzę, zachowanie i osobowość swoich mentorów.
Dlatego tak ważne jest, kto trenuje nas, lub nasze dziecko.
Kiedy sprawa dotyczy dorosłych, już ukształtowanych jednostek, to jeszcze nie za duży problem.
W sytuacji, gdy chodzi o młodzież, która jest jeszcze z definicji nieukształtowana i nadal rozwija się tak fizycznie, jak i psychicznie, skutki złego wyboru mogą być katastrofalne.
Wybierajmy bardzo mądrze, miejsca gdzie uczą się nasze dzieci i osoby, które je uczą. To tam i od nich dzieci dostaną wiedzę, którą często będą przedkładać nad domową.
Autor: Małgorzata Dębiec (Trener, Coach)
Komentarze są wyłączone dla tego wpisu.